- Слушали: 4
- Размер: 6.4 MB
- Длительность: 02:47
- Качество: 320 kbps
- Дата релиза: 25 сен 2026
Слушать
Скачать
Текст песни Ramzes - Czysty Tlen
Czas
Cię nie uleczy, jeśli nic z nim nie robisz
Żyjesz to kochasz, nie kochasz, to po co żyjesz
Czasem uczuć nie da się wyrazić w słowach, niczenie też może założyć
Ci pętlę na szyję
Tutaj każdy chciałby być kimś innym, mówią, że szczęście jest przyjaźdź przygotowanym
Czasem może się pojawić tylko raz i nie powtórzyć nigdy
I tak mi potem powiesz, że to puste slogany, sukcescz jest gwarantowany
Wystarczy wykształcenie
Tak codziennie nam wmawiali
Na twarzach przerażenie
Teraz nam lata mijają
Walka na świat arenie
Kredytowany w ratach szczęście
Banknot zagłusza sumienie
Chciałbym wyżej, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca, czysty tlen
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć, z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca, czysty tlen
Niech nam nie wyjaśni jak mamy żyć, jak być dorosłym
Umiemy liczyć deltę, ale gdzie jest wzór na szczęście
Przepustka do lepszego świata w kolorze bordowym
A potem i tak tutaj wracasz, tu jest twoje miejsce
Cegła po cegle, budujesz świat od nowa
Ona miała tu na ciebie czekać, ale lubi brokat
Wieczorowa suknia, wieczorowa pora
Jedna mała słabość do dzianek miała nosa
Um, umierają ci, którym wydaje się, że żyją
W kwiatki poszukują prawdy na dnie lustra
Wiem jak może boleć, nieodzajemniona miłość
To co miało być na zawsze, urywa się jak struna
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia bieg rob
Robię wdech, łapię płuca czysty tlen
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca czysty tlen
Łapie płuca czysty tlen
Cię nie uleczy, jeśli nic z nim nie robisz
Żyjesz to kochasz, nie kochasz, to po co żyjesz
Czasem uczuć nie da się wyrazić w słowach, niczenie też może założyć
Ci pętlę na szyję
Tutaj każdy chciałby być kimś innym, mówią, że szczęście jest przyjaźdź przygotowanym
Czasem może się pojawić tylko raz i nie powtórzyć nigdy
I tak mi potem powiesz, że to puste slogany, sukcescz jest gwarantowany
Wystarczy wykształcenie
Tak codziennie nam wmawiali
Na twarzach przerażenie
Teraz nam lata mijają
Walka na świat arenie
Kredytowany w ratach szczęście
Banknot zagłusza sumienie
Chciałbym wyżej, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca, czysty tlen
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć, z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca, czysty tlen
Niech nam nie wyjaśni jak mamy żyć, jak być dorosłym
Umiemy liczyć deltę, ale gdzie jest wzór na szczęście
Przepustka do lepszego świata w kolorze bordowym
A potem i tak tutaj wracasz, tu jest twoje miejsce
Cegła po cegle, budujesz świat od nowa
Ona miała tu na ciebie czekać, ale lubi brokat
Wieczorowa suknia, wieczorowa pora
Jedna mała słabość do dzianek miała nosa
Um, umierają ci, którym wydaje się, że żyją
W kwiatki poszukują prawdy na dnie lustra
Wiem jak może boleć, nieodzajemniona miłość
To co miało być na zawsze, urywa się jak struna
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia bieg rob
Robię wdech, łapię płuca czysty tlen
Chciałbym wyrzeć, chciałbym więcej mieć
Z tyłu głowy słyszę strumiony szept
Chodź na chwilę, zatrzymaj życia, bieg
Robię wdech, łapię płuca czysty tlen
Łapie płuca czysty tlen